Mam nadzieje, że czytacie.
Ale smutna jestem z powodu tego, że nikt nie komentuje.
Co ja wam zrobiłam ?
Teraz mam depresję.
Ale mimo to macie rozdział 7
Nazajutrz...
Oczami Francesci
Wstałam jako pierwsza . Zdziwiłam się co się ze mną dzieje. Na dodatek wstałam o 6. To już był totalny cud abym w wolny dzień wstała tak wcześnie. Postanowiłam jak zwykle ,ubrać się ,umyć zęby, a śniadanie zjem z dziewczynami.Ubrałam się w to( bez płaszcza). W mojej wyprawie towarzyszył mi aparat.Napstrykałam trochę fotek w ciągu godziny. Nagle dostałam smsa od Camilli. Brzmiał on mianowicie: Hejka widzę Cię obróć się o 540 stopni to mnie ujrzysz. W mgnieniu oka wykonałam polecenie I na moim radarze wzrokowym pojawiła się Camila ubrana w zestaw , który dostała ode mnie na powitanie w Londynie .Ucieszyłam się na jej widok. Posatnowiłyśmy się przejść do naszej kryjówki w środku parku, o której istnieniu nie wiedział nikt prócz naszej czwórcy( czyli mnie , Camilli, Dagi i Marcelli).
Droga do miejsca, które obrałyśmy za cel trwała małą chwilkę. Weszłyśmy na sam szczyt wierzy, którą kamuflowały drzewa( dzięki temu, że w wielkiej tajemnicy studiowałyśmy na wydziale magii i czarodziejstwa w Hogwarcie).Gdy się dostałyśmy na sam szczyt, miałyśmy widok na całe miasto. Po pół godzinie obserwacji dostałyśmy smsa od
Dagi: Hej gdzie się podziałyście?
Fran: Jesteśmy w naszej kryjówce . A ty gdzie jesteś?
Daga: W sklepie po bułki lepiej zobaczcie co się dzieje niedaleko tego sklepu na Time Square.Jak siedzicie to wstaniecie z wrażenia.
Fran : Okej już patrzymy
Gdy zobaczyłyśmy to co zobaczyłyśmy
Oczami Camilli
Gdy zobaczyłyśmy to co zobaczyłyśmy. Fran zaczęła płakać, a ja odpisałam Dadze.
Fran: Hej Daga zorganizuj jakąś pomoc na pocieszenie i załatw insulinę i inne lekarstwa.
Po upływie pół godziny Francesca się uspokoiła. Mianowicie sytuacja wyglądała tak, że ujrzałyśmy Patryka, któremu jakaś dziewczyna wręcza rzecz, którą jest koperta i to dość spora, a na pożegnanie go całuje w usta łapczywie, a nadomiar złego on nie odmawia wręcz przeciwnie sam przyciąga ją do siebie.Pomyślałam Co on znowu do cholery knuje?. Mam zamiar to wyjaśnić po swojemu czyli prowadząc śledzctwo, ale wnioski tego to już potem. Francesca jak się okazało napisała do niego, że z nim zrywa. I jak się dowiedziałam zrobiła fotki na dowód. Postanowiłyśmy wrócić do domu za pomocą jednego machnięcia różdżki. Siedziałyśmy nagle na kanapie w naszym salonie. Jak się okazało były tam również Marcella i Daga i już miały nasze ulubione słodkośći. Opowiedziałam dziewczynom o naszych podejrzeniach, a Fran pokazała fotki . Dziewczyny rozpoznały na nim dziewczynę, z którą Fran miała już wcześniej doczynienia. Mianowicie to była Juliette. Fran rozpłakała się . Daga natomiast dostała smsa od Louis'a.
Oczami Dagi
Postanowiłam do niego( Louis'a) zadzwonić i opisać mu całą sytuację. Miałam pomysł, o którym też mu powiedziałam. Ten pomysł miał na celu zeswatanie Harrego z Fran. Aby zbliżyli się do siebie. W końcu mieli się ku sobie. Teraz był idealny moment. Fran zrozpaczona singielka. harry mógł teraz odgrywać rolę pocieszyciela. Byłam też cała w skowronkach bo Louis, oświadczył mi w rozmowie, że zerwie z Elką oficjalnie za 3 dni podczas wywiadu radiowego. Wróciłam do dziewczyn. Marcella postanowiła pocieszyć Fran, mówiąc : Nie martw się masz przecież Harrego , z resztą on jest dużo lepszy pod każdym względem od Patryka. Fran natychmiastowo dostała rumieńcy i powiedziała : Och przestań.
Oczami Marcelli
Postanowiłyśmy z dziewczynami przejśćć się do chłopaków, gdyż Harry napisał do Fran i zaprosił nas na Herbatkę, ciasteczka i ploteczki.Dotarłyśmy do chłopaków w mgnieniu oka dzięki naszy,m zdolnościom magicznym. W jedną chwilę byłyśmy przed drzwiami chłopaków. Zapukałyśmy jak się okazało otworzył nam Harry, który jak prawdziwy dżentelmen z powagą zapraszając nas do środka ucałował rękę każdej z nas. Chłopaki postanowili troszeczkę inaczej nas przywitać Harrego bo , gdy nas zobaczyli rzucili się kązdej z nas na szyję i porządnie wytarmosili .
Potem dali nam trochę odetchnąć . Nialler podszedł do mnie i posatnowił wtajemniczyć mnie w swój plan. Mianowicie chciał zmienić telefony Harrego i Fran. Jak się okazało z tych smsów wynikało, że jedno kocha drugiego. Te smsy Harry pisał z każdym z chłopców, a Fran z każdą z nas. Chcieliśmy aby się o tym dowiedzieli. Podopbno już każdy chłopców był wtajemniczony przez głównego pomysłodawcę - Horana. A oni mieli się zająć tym, żeby Daga i Camilla dowiedziały . Bo Perrie, któa tu była razem z nami też już wiedziała. Niall skorzystał z okazji, że jesteśmy sami i zaczął mnie całować, a Perrie jak się okazało była w łazience i zrobiła nam fotki. Horan skomentował to tak: Ach ta Perrie. Zero prywatności we własnym domu. i wyganiając ją zamknął jej drzwi przed nosem. Perrie była zdziwiona, a Nialler dalej mnie całował zaczął podnosić mi koszulkę wkładając swoje ręce pod nią, ale Ja powiedziałam : Nie sądzisz, że jesteś za szybki? Nialler speszony bo nagle wparował Harry z Fran rozbawieni całą tą sytuacją.Na pocieszenie dałam Niall'owi buziaka w policzek i wziełam go za rękę. I ruszyliśmy w stronę reszty . On uśmiechnięty postanowił mnie się zapytać ; Droga Marcello czy zechciałabyś sprawić mi tę przyjemność i zostać moją dziewczyną? Ja pierwszy raz zszokowana .Nagle Fran z Louis'm zaczęli krzyczeć: Powiedz Tak!.Potem zaczęłi wtórować im pozostali. Bez chwili zastanowienia zgodziłam się. Z rumieńcem na twarzy Niall przytulił mnie. A potem zaczął całować. Łapczywie ,ale zarazem z radością.Wszyscy krzyczeli gorzko tylko Fran zaczęły lecieć łzy po policzkach. Harry wziął przytulił ją. I postanowił upokoić, zabierając ją do pokoju pbok... A my postanowiliśmy wcielić plan Niall'a w życie. I zamieniliśmy im telefony problemu nie było gdyż mają Iphone'a w tym samym kolorze- czarny. Liam postanowił oznajmić nam , że zerwał oficjalnie z Sophie.
Postanowiliśmy pogadać. Nagle Perrie zaczęła opowiadać o pewnej dziewczynie, która ma nieziemski według niej głos. Potem pokazała nam jej profil na stronie na której doaje się wykonania piosenek swoich, covery itp. My z dziewczynami wiedziałyśmy, iż chodzi o Fran, ale postanowiłyśmy milczeć. Perrie zdziwiona włączyła namnajnowsze nagranie Fran, Dagi, Camilli i moje. Chłopcy nagle zaczęli bić brrawo. W pewnym momencie Harry z Fran dołączyli do nasi też słyszeli, wykonanie tych piosenek.
Oczami Francesci
Harry chciał zobaczyć jego ukochaną piosenkę w wykonaniu tej tajemniczej dziewczyny . Tą piosenką była piosenka Jar of Hearts,którą napisała Christina Peri. Nagle zaczął chwalic tak tą wykonawczynię, że czułąm się jak w ukrytej kamerze. Później Zayn I Perrie chcieli usłyszeć ich ulubioną piosenkę Impossible oczywiście w moim wykonaniu czyli tej tajemniczej piosenkarki z neta, tylko tyle o niej wiedzieli. Nie wiedzieli, że to ja. Potem pożegnaliśmy się i wyszłyśmy z domu chłopaków. Gdy już zamknęli drzwi. Looknęłyśmy czy ktoś nas widzi. I machnięciem palców znlazłyśmy się w domu. Jak doszłyśmy .Weszłam na lapka. I dostałam wiadomość prywatną od Perrie. : Jak zwykle pięknie. Chciałabym usłyszeć w twoim wykonaniu piosenkę Demi Lovato let it go.I wykonaniu jak to ujęłaś w opisie Burgundowych ust, Hipnotyzujących oczu,Czarodziejskiej Druidkii i Szalonej Beti.A i jeszcze jedna piosenka, która czeka na twój cover Heart Attack tej samej autorki proszę :) Postanowiłam spełnić prośbę Perrie. I wedle jej życzenia nagrałam z dziewczynami tę piosenkę i potem one przysłuchiwały się mi, gdy ja nagrywałam Heart Attack.Weszłam odpisałam Perrie: Okej jasn już wstawiam świeżo nagrane, z pierwszej chwili.Proszę to dla ciebie.
http://www.youtube.com/watch?v=kHue-HaXXzg Let it go
http://www.youtube.com/watch?v=AByfaYcOm4A Heart Attack
A więc objaśniam
Burgundowe Usta - Dagmara Wright
Hipnotyzujące Oczy - ja ( Francesca )
Szalona Beti - Marcella Moore
Czarodziejska Druidka - Camilla Crawford
===========
Gdy wstałam rano obudziłam sie i postanowiłam z nikim dzisiaj nie gadać odciąć się od świata i wziąść aparat i iść do mojego studia. Po całym dniu robienia zdjęć . Przyszedł do mnie tata i odrazu zauważył, że coś się dzieje ze mną. Pogadaliśmy chwilę wytłumaczyłam mu całą historię. Poradził mi tylko jedź do cioci el ona pomoże ci się wyciszyć, uspokoić oraz wszystko przemyśleć samej bez natłoku ludzi, którzy chcą mi pomóc. Nie chce ich odrzucać. Tylko wiem, że lepiej będzie , gdy sama ze wszystkim sie uporam. Powiedziałam tacie, że jeszcze to przemyśle i jak bym miała wyjeżdżać to dam znać. Po drodze do domu zauważyłam Liam'a i Camillę . Nie zauważyli mnie. Nagle Liam uklęknął i spytał się Camilli czy chce być jego dziewczyną . ta bez zastanowienia się zgodziła Liam wstał i zaczęli się przytulać i całować. Zrobiłam im parę fotek. Nawet mi wyszły. " Gdyby nie to, że są tak młodzi nie powiedziałabym, że sie dopiero poznali, wyglądają jak stare dobre małżeństwo"-pomyślała. Niezauważona , wróciłam do domu. Zauważyłam Dagę stresującą się jak nigdy. Wiedziałam, iż martwi się , że Louis jej nie kocha. Rzekłam " Nie martw się , on cię kocha nawet nie wiesz jak bardzo, wszystko się niedługo ułoż zobaczysz". Przytuliła mnie na znak wdzięczności. I poszła spać. Usnęła w rekordowym czasie.
Nagle wyszłam na balkon tak aby nikt na zewnątrz mnie nie zauważył wziełam aparat i zrobiłam parę fotek parze przed domem. Okazało się, że to Marcella i Niall. Wyglądali jak stare, dobre małżeństwo. Tak mi się smutno zrobiło przypomniałam sobie wszystkie chwile spędzone z Patrykiem. łzy zaczęły lecieć mi po policzkach. Pierwszą zatrzymałam lecz później już nie zwracałam na to uwagi. Zaczęły płynąć strumienie moich łez. Miałam ochotę się pociąć, ale nie juz postanowiłam nie mam zamiaru sie ciąć , mam za ładne ręcę. Marcella weszła, gdy ja się już trochę ogarnęłam. Zaczęła mi opowiadać jak to dobrze jest jej z Niall'em, ale potem poszła spać.
Postanowiłam dodać jeszcze jedną piosenki z dedykiem dla moich najbliższych , a w szczególności Perrie :) . To dla Was kochani.
http://www.youtube.com/watch?v=OmLNs6zQIHo i to
http://www.youtube.com/watch?v=vaAVByGaON0 .
Naszła mnie myśl aby skorzystać z rady taty i jechać do mojej cioci w Mullingar, Irlandii. Urodziła synka poznam kuzyna, Upokoję się . Ona mi pomoże.W końcu mam prawie 3 tygodnie wolnego . Czemu by nie skorzystać.. Spakowałam się , wzięłam kluczyki i zostawiłam dziewczynom kartkę.
" Nie martwcie się o mnie. Muszę się z tym wszystkim uporać.Nic mi nie będzie najwyżej się potnę.Mam nadzieję , że się niedługo zobaczymy . Buziaki Fran :) Po drodze do samochodu dryndłam do taty. Gdy mama pytała się kto dzwoni tata udawał, że to jego kolega. Potem wyszedł na dwór i mogliśmy spokojnie pogadać. Przekazałam mu, że jadę do cioci El. i niedługo przyjadę.Chciał nawet udawać przed mamą iż ma delegację i przyjechać do mnie, ale mam nadzieję , że go powstrzymałam.Wsiadłam w samochód i jechałam w stronę portu promów. Na promie Podczas podróży myślałam co ja teraz zrobię. Nie zostawiłam wiadomości chłopakom. Wysłałam esa Louis'owi bo wiem , że gdyby reszta się dowiedziała co ja teraz robię wyszłoby na jaw. A Louis nikomu nie wypepla, że wyjeżdżam, a na dodatek chcieliby mnie powstrzymać..Powiedziałam mu, że wyjeżdżam, ale nie podałam mu dokładnego adresu. Haroldowi napisałam, że TĘSKNiĘ.
Ciąg Dalszy Nastąpi
Pozdrawiam Jools
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz