******
Rozdział 2
Historia poznania Louis'a , Harrego , Niall'a, Zayn'a i Liam'a.
Przyjaźniłaś
się z chłopakami od dzieciństwa, ale twoi rodzice postanowili
przeprowadzić się do Polski.Kontakt z chłopakami się nie urwał.Lecz
później wróciłaś do Londynu.FFrancesca do jednego z nich czuła coś
więcej niż przyjaźń , a konkretniej do Harego, kochała go.Bała się, że
on nie odwzajemnia je uczuć,więc na razie to kryła i postanowiła czekać
aż on zacznie zabiegać o jej względy.
J.Lo: Cześć ( T.I).
Francesca: Witaj , Co tam ?
J.LO Mam meeega wiadomość!!!.
Francesca:A jaką???
J.Lo: To nie jest na telefon, spotkajmy się tam gdzie zawsze.
Francesca:Okej, niech będzie o 11 może być?
J.Lo: Dobra, to do zobaczenia!
Spojrzałaś na zegarek okazało się, że jest 10:30. Wzięłaś torebkę, klucze i wsiadłaś do samochodu.Gdy dotarłaś na miejsce Jennifer wraz z dziewczynami już tam była.Zaczęłyście gadać :
C.D.N
Następnego dnia po koncercie
Obudziłam się o 5;15.Lubię się tak wcześnie budzić, ponieważ po pierwsze jesteś rannym ptaszkiem, a po drugie kochasz fotografować wszystko wokół co cię otacza. Ubrałaś się i poszłaś tworzyć.O 10:00 wróciłaś do domu i postanowiłaś zjeść śniadanie. Następnie gdy zjadłaś, włączyłaś telewizor i ległaś na kanapę przełączyłaś na polsat. Nagle zabrzmiała piosenka "Still the One" wiedziałaś już, że to twój telefon. Spojrzałaś na ekran smartphona. Okazało się, że to Jeniffer dzwoni, więc odebrałaś. Rozmowa zaczęła się tak :J.Lo: Cześć ( T.I).
Francesca: Witaj , Co tam ?
J.LO Mam meeega wiadomość!!!.
Francesca:A jaką???
J.Lo: To nie jest na telefon, spotkajmy się tam gdzie zawsze.
Francesca:Okej, niech będzie o 11 może być?
J.Lo: Dobra, to do zobaczenia!
Spojrzałaś na zegarek okazało się, że jest 10:30. Wzięłaś torebkę, klucze i wsiadłaś do samochodu.Gdy dotarłaś na miejsce Jennifer wraz z dziewczynami już tam była.Zaczęłyście gadać :
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz